Polish Student Organization in New York
    Organizacja Studentow Polskich w Nowym Jorku

    Studencki Rajd Jesienny (19 pazdziernika 1997)


    Refleksje po rajdzie:

    From: Krzysztof Wlodarski krzys@math.nyu.edu
    Subject: pso-l Po rajdzie...

    Witam!

    Niniejszym gratuluje wszystkim tym, ktorzy nie przestraszyli sie nieprzyjaznych nam prognoz pogody i przyjechali na rajd. Pogoda oczywiscie byla bezdeszczowa, a nawet byla calkiem niezla widocznosc na otaczajace nas zolto-czerwono-zielone gorki. Zobaczylismy "Valley of Boulders", ruiny kopalni "Boston Mine", punkty widokowe oraz upieklismy kielbaski (prawie ze po funcie na glowe) przy schronie kolo szczytu Tom Jones Mt. Byla tez seria goralskich kawalow przy ognisku, oraz gitarowe przeboje ogniskowe.

    W sumie ja sie bawilem swietnie i dziekuje wszystkim, ktorzy stworzyli tak zgrana rajdowa paczke.

    Krzysiek


    From: "Katarzyna M. Strojny" kms4@ms1.allencol.edu
    Subject: pso-l Juz po rajdzie. Niestety.

    Witam, sciskam, pozdrawiam i caluje wszystkich, ktorzy pojawili sie na niedzielnej wyprawie. Jestescie wszyscy naj, naj! Bylo naprawde przemilo, a pogoda wcale nie taka tragiczna! Gratulacje dla organizatorow za wybranie tak przepieknego miejsca i trasy (na szczescie niezbyt wykanczajacej). Wielkie dzieki dla "chlopcow z gitara", bez nich nie byloby takiej swietnej atmosfery. O rany, to przeciez brzmi jak przemowienie swiezo wybranej Miss USA: "Fenk ju mami, fenk ju dedi, fenk ju ewrybodi. Aj low ju!" Ale, ale, o czym ja to chcialam? Acha, moze bysmy zrobili jakas powtorke z rozrywki w tym samym skladzie poki jeszcze pogoda dopisuje? Czy ktos z was wybiera sie w niedziele do tego Pubu Irlandzkiego, o ktorym byla mowa?

    A na zakonczenie jeszcze jeden kawal o bacy: Stoi sobie baca nad przepascia i liczy: 121, 121, 121, 121, 121... Przechodzi turysta i zdziwiony pyta: " A cozesz wy baco tak liczycie i liczycie?" Baca sie usmiechnal, zepchnal turyste do przepasci i dalej spokojnie liczy: 122, 122, 122, 122...

    Na razie. Kacha.


    From: Malgorzata V Pilawska mpilawsk@ic.sunysb.edu
    Subject: Re: pso-l Juz po rajdzie. Niestety.

    Czesc Wam ludziska!!!!!

    Zgadzam sie z Kaska, wypad w gory byl po prostu wspanialy, jak kazdy  zreszta, ale ten co byl najblizszy zawsze wspomina sie najlepiej.... wiec pragne was wszystkich kochani turysci i taternicy jeszcze raz pozdrowic. Tych co nie znalam a poznalam jeszcze bardziej, poniewaz grunt  to poznawac nowych ludzi i miec mnostwo znajomych... i to prawda moze  jeszcze raz gdzies wypadniemy, a muwie wam bedzie jeszcze lepiej... Tym co nie byli pisze "zalujcie", bo bylo bardzo wesolo... Dzieki za  zaproszenie do klubu Zeglarskiego ale nie wiem czy sie pojawie  poniewaz,,,,,,,midtermy i te sprawy ale moze cos wykombinuje.... Szkoda za to ze Peterski wyjezdza bo mialam wiekla ochote sie tam pojawic no ale P.S "wierzymy w to ze jeszcze nam zagrasz, powodzenia w Chicago"...
    Ok no to caluje was wszystkich......Malgosia ze STONY BROOK


    Ogloszenie przed rajdem:

    W imieniu Organizacji Studentow Polskich w Nowym Jorku
    serdecznie zapraszam na
    doroczny (bo to juz drugi :-)
    RAJD JESIENNY,
    ktory odbedzie sie w niedziele, 19 pazdziernika 1997 r.
     

    Rajd odbedzie sie w Harriman State Park, w poludniowej czesci stanu Nowy Jork. W czasie rajdu bedziemy  podziwiac jesien w pelnej krasie (przyroda wlasnie zaczela zmieniac kolory dekoracji, zeby zdazyc na nasz rajd), blakac sie po pagorkach, dolinkach i bagienkach. Wdrapiemy sie na kilka gorek (m. in. Black Rock, Carr Pond, Parker Cabin, Tom Jones), zobaczymy tez kilka jeziorek o wdziecznych indianskich  nazwach: Stahahe, Shenonto, Sebago. Rajd zakonczymy przy wspolnym ognisku, spiewajac piosenki turystyczne i raczac sie przyniesionymi kielbaskami.

    Pokonamy ok. 8 km roznorakich szlakow (tak malo tylko w teorii) i ok. 130 m wzniesienia (za to pokonamy je wielokrotnie ;-). Trasa zajmie nam ok. 4 godziny,  nie liczac postojow na wyrazenie zachwytow nad przeslicznymi widokami oraz na pieczenie kielbasek przy ognisku. Do czasu przejscia warto doliczyc ok. pol godziny  na standardowe bladzenie oraz drugie tyle na szczegolne zdolnosci do gubienia szlaku przez nizej podpisanego  przewodnika.

    Teren rajdu mozna obejrzec na mapie nr 3 NY/NJ Trail Conference p.t. "Harriman Park - South Half"

    Spotykamy sie o godz. 9:30 rano na NJIT w Newarku, na parkingu  pomiedzy Hazel Center i Biblioteka. Wyruszamy najpozniej o godz. 10:00. [Instrukcje dotyczace dotarcia na miejsce ponizej]. Rajd nie odbedzie sie w przypadku zamieci snieznej, huraganu lub trzydniowego deszczu tropikalnego, zwykly deszcz uznamy za normalna jesienna pogode sprzyjajaca rajdom. Powrot ok. 20:00 (park jest zamykany o zmierzchu, wiec wyruszymy w droge powrotna ok. 18:30).

    BARDZO WAZNE: poniewaz spodziewamy sie sporej liczby  niezmotoryzowanych osob z Nowego Jorku,  bardzo prosze kazdego, kto moze pojechac wlasnym samochodem, zeby mnie wczesniej zawiadomil ile moze zabrac dodatkowych osob. Osoby  niezmotoryzowane prosze o poszukanie srodkow transportu, a w przypadku problemow - o powiadomienie mnie o tym wczesniej.  W skrajnym przypadku, gdy nie bedzie w ogole zmotoryzowanych chetnych, trzeba bedzie wynajac jakies mikrobusy...

    Co nalezy zabrac ze soba:

    • dobre i wygodne buty, z rowkowana podeszwa, trudno przemakalne [bedzie mokro i blotniscie];
    • cieple ubranko [bedzie zimno] - raczej kilka cienszych warstw niz jedna gruba kurtke;
    • cos od deszczu [bedzie padac] - polecam nieprzemakalna wiatrowke, amulety moga byc pod warunkiem, ze sprawdzone i skuteczne;
    • jedzenie na pol dnia chodzenia + cos co uda nam przy pewnej wprawie upiec na ognisku [kielbaski, chleb, cebulka, itp.]. (My zakupimy 20 funtow polskiej kielbasy, kilka paczek chleba, troche cebuli i ziemniakow, przyp. K.W.)  Nie zapominajmy o czekoladzie i czyms do picia [a, przy okazji - rajd jest "bezprocentowy", wiec niektorych ulubionych napojow _nie_ zabieramy];
    • aparat fotograficzny [moze sie przydac w przypadku napotkania niedzwiedzia, okapi, owocujacego berberysu, jesieni w szacie balowej, itp.].
    • latarke [WAZNE! bedzie ciemno!];
    • ulubionych znajomych [impreza bedzie raczej polsko-jezyczna, ale mozemy przeciez pouczyc polskiego naszych amerykanskich przyjaciol :-) ];
    • instrument muzyczny [opcjonalnie, polecam zwlaszcza te mniejsze, bo z klawikordem trudno sie przez krzaki przedzierac; i na wlasna odpowiedzialnosc - kierownictwo z powodu zaledwie drugiego stopnia wtajemniczenia muzycznego nie podejmuje sie prowadzenia jakichkolwiek wyczynow dzwiekowo-rytmicznych] oraz ulubiony spiewnik;
    • dobry humor [obowiazkowo].

    Uwagi mniej przyjemne, aczkolwiek wazne!

    1. Osob nie ubranych wyjsciowo [w gory :-)], bez LATARKI, lub DOBREGO HUMORU [a przynajmniej usmiechu] - NIE ZABIERAMY.
    2. Rajd moze byc wyskokowy, ale bezalkoholowy. Bardzo prosze o nie picie [tych napojow z %%] zarowno w samochodach [kierowca za to moze stracic prawo jazdy], jak i podczas samego rajdu [ja moge stracic cierpliwosc, albo co gorsza - chec do  zorganizowania nastepnego rajdu].
    3. Nie wiem jak zalatwic ubezpieczenie na rajd [czy ktos moze cos takiego zalatwial?], zatem prosze o nie robienie sobie krzywdy. Kazdy jedzie na wlasna odpowiedzialnosc, ja nie odpowiadam za zlamane rece, nogi, serca i inne organy.

    W przypadku pytan prosze o e-list na adres artur@homer.njit.edu lub telefon do pracy (732) 615 4600 lub do domu (973) 344 1939 -  im blizej polnocy tym wieksze szanse na porozmawianie ze mna.

    A teraz jak dojechac: Na NJIT z Nowego Jorku dojezdza sie kolejka PATH z 34 ulicy/6 alei [dluzsza droga, ok. 45 min. jazdy] lub z World Trade Center [22 min.] do koncowego przystanku w Newarku na Penn Station. W przypadku jazdy z 34 ulicy nalezy sie przesiasc na Journal Sq. na linie jadaca do Newarku. W niedziele pociagi jezdza co 20-30 min., kosztuja $1.00.

    W Newarku przesiadamy sie na metro [jedyna linia, wejscie na Penn Station kolo McDonalda - do dolu] - polecam, jest bardzo urocze :-) Placi sie przy wysiadaniu 45 centow [trzeba miec bilon, nie mozna placic banknotami],  wysiada sie na trzecim przystanku: Warren St./NJIT. Po wyjsciu na zewnatrz obchodzimy ogrodzone boisko, i przecinajac trawnik dochodzimy do Hazel Center [niedaleko wyjscia z metra jest mapa].

    W przypadku jazdy samochodem - na NJIT mozna dojechac Raymond Blvd, Central Ave., M.L.King Blvd. Warto sprawdzic dojazd na mapie Newarku lub Essex County,  albo skontaktowac sie ze mna.

    Ci, ktorym miejsce spotkania nie pasuje, moga na nas czekac o 11:00 na parkingu pomiedzy jeziorami Little Long Pond i Stahahe, ok. 1.5 - 2 mil na zachod od Kanawauke Circle, przy drodze nr 106 (parking jest po poludniowej stronie dorgi 106, czyli po lewo jadac od Kanawake Circle, a po prawo jadac  ze wschodu od drogi nr 17, przyp. K.W.), w Harriman State Park.

    Dojezdza sie tam najprosciej droga 87 (na polnoc),  zjezdzajac na zjezdzie nr 15 na droge 17, nastepnie skrecajac na polnocnym krancu Sloatsburga w prawo w 7 Lakes Dr., nastepnie na pn. wsch. do Kanawauke Circle i stamtad na zachod droga nr 106 do rzeczonego parkingu po prawej stronie.

    Namiary parkingu: kwadrat B5 na mapie nr. 3, litera P (na nowszych mapach mapach jest to kwadrat B4, Przyp. K.W.)  pomiedzy Black Rock i Tom Jones Mtn.

    Wspolrzedne: 41 14'00";N, 074 09'00";W (poprawione - K.W.)

    Przewidywany koszt jedzenia $3 w co wliczamy pol funta kielbasy na osobe, chleb, cebule i ziemniaki + szczypte soli.

    W zwiazku z tym zrzutka na rajdzie bedzie nastepujaca:

    $3 dla czlonkow
    $5 dla niezrzeszonych

    Prosze o rozpowszechnienie niniejszej wiadomosci!

    Do zobaczenia na Rajdzie! :-)

    Artur